Zaczynając powinnam się przedstawić. Kilka słów skąd się wzięłam, co robię i co zamierzam t u t a j zrobić. Powinnam...
W tym momencie nazywam się Christina, ale o tym wszystkim dowiecie się czytając. Poznacie moja historię i (mam nadzieję) pomożecie mi.
Generalnie prolog nie jest długi, ale to było zamierzone. Notki ukazywane na tym blogu będą krótkie, więc rozpoczęcie zmniejszyłam do minimum.
Zobaczymy co z tego będzie. Wszystkie zdania i opinie te gorsze i te lepsze są naprawdę mile widziane :)
Wbiegłam do pokoju. Minęłam łóżko i schowałam się za biurkiem. Twarz zakryłam rękami. Z moich oczu popłynęły łzy. Nienawidziłam jego, jej, ale co najważniejsze – siebie. Za to, że jestem taka słaba i nic nie potrafię z tym zrobić. Wytarłam zapłakane oczy w rękaw. Drzwi zostawiłam uchylone, co pozwoliło mi słyszeć ich krzyki. Niestety. O wiele bezpieczniej czułabym się w zamkniętym pomieszczeniu. Bez wejścia i okien. Tylko ja, sama w moim własnym świecie. Ale życie nie jest takie proste. Podciągnęłam kolana pod brodę nucąc piosenkę. Zamknęłam oczy. Wciąż miałam głupią nadzieję, że może uda mi się to wszystko zagłuszyć. Jednak, wciąż przed sobą miałam ten sam obraz. Bałam się, byłam tak cholernie przerażona chodź i tak wiedziałam jak to się skończy…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo mi miło, że zamierzasz podzielić się ze mną swoją opinią o tym blogu zostawiając tu komentarz, jeśli i Ty blogujesz to dobrze wiesz jakie to ważne dla każdego autora, jeśli nie to musisz uwierzyć mi na słowo. Dziękuję :)